Ruchome święto – Ernest Hemingway

Ruchome Święto

Okładka książki Ruchome Święto

To ostatnia książka jaką w swoim życiu napisał Ernest Hemingway. Autor powraca w niej do swojej młodości, a ściślej ujmując do życia w Paryżu. W autobiograficznej, pełnej życia powieści, Hemingway przedstawia nam „wielkich” tego okresu takich jak: Gertura Stein, u której pisarz często bywał, dyskutując o kulturze i popijając ekskluzywe likiery, Ezra Pound, który stał się później przyjacielem Ernesta i który chętnie uczył się od niego boksu, Sylwia Beach, u której wypożyczał książki, wreszcie Scott Fitzgerald, za którym początkowo Hemingway nie przepadał. Właśnie temu ostatniemu najwięcej miejsca poświęcił w tej książce. Fitzgerald (mimo albo dzięki swojej chorobie alkoholowej) stał się ulubionym kompanem Hemingwaya.

(więcej…)

Chevron Toxico niszczy środowisko

To jak wielki wkład ta (Chevron Corporation) i wiele innych firm naftowych (BT, Shell, Agip, Mobile, Elf, itd.) ma w ochronę środowiska nikomu chyba nie trzeba mówić. W tym akurat nagraniu mowa konkretnie o Ekwadorze, ale proszę sobie wyobrazić niemalże każde państwo, każdą cząstkę świata, w którym korporacje te sieją spustoszenie.
Zanieczyszczenia środowiska są bardzo poważne, nie wspominając o niszczeniu społeczeństw, wprowadzaniu konfliktów, itp. Najlepszym chyba przykładem jest tutaj Afryka.
I pomyśleć, że wciska nam się kity o tym, żeby nie używać dezodorantów, tradycyjnych żarówek i plastikowych torebek bo ma to negatywny wpływ na środowisko. Oczywiście nie można krytykować kogoś, samemu nic nie robiąc. Trzeba robić wszystko, aby żyło nam się czyściej, bezpieczniej i radośniej.
Trzeba mieć świadomość swoich czynów i to jaki wpływ mają one na życie innych. Korporacje w większości tej świadomości nie mają.

(więcej…)

Zaczynamy byc drugą Rosją, gdzie bida, propaganda, reżim, okradanie i upodlanie ludzi na kazdym kroku (cytat internauty)

podatek_podział

zakreślony obszar to płaca netto, ale to co nam ostatecznie zostaje to kolor różowy „netto”

Wszystko wskazuje na to że w niedalekiej przyszłości czeka nas wegetacja. Mimo tego, że do domu przynoszę niezbyt wiele (pieniędzy), to już niedługo będzie ich jeszcze mniej. Nie wspominając o tym, że pewnie zacznę wypasać kury przed blokiem – dla oszczędności.
Jestem człowiekiem apolitycznym. Nie spieram się z nikim czy taka, śraka partia jest cudowna, a tamta bebe. Interesują mnie fakty i to jaki one mają wpływ na moje życie. Ostatnio politycy chcą wprowadzić w Polsce Eldorado i aż strach się bać. Obecny rząd ma monopol na władzę, zaś opozycji w ogóle nie ma – a jak już jest, to dyskutuje o sprawach nie mających zbyt wielkiego znaczenia dla większości obywateli.
Od kilka ciekawych pomysłów, których większa część zostanie na pewno wprowadzona, biorąc pod uwagę efektywne prace nad nimi:

(więcej…)

Kwantowa Teoria Wielu Światów – nie tylko dla fanów Eels

Otrzymałem nie tak dawno interesujący link z reportażem, którym głównym narratorem jest Mark Oliver Everett (Mr E), czyli lider grupy Eels. Z uwagi na to, że kapela ta jest mi dobrze znana (i lubiana) postanowiłem obejrzeć reportaż do końca.
Jego głównym bohaterem z kolei jest ojciem Marka Hugh Everett, który w wieku 24 lat stworzył kwantową teorię wielu światów. Przez wielu fizyków, postać ta jest umiejscawiana na równi z Newtonem czy Einsteinem.
Niezwykle interesujący program, oparty głównie na wywiadach z ludźmi, którzy znali Hugha Everetta, okraszony ciekawą muzyką zespołu Eels.
Produkcja: BBC Four

We are sinking! – wymowa czy lapsus słowny?

Ostatnimi czasy znajomość języka angielskiego nie jest dodatkowym atutem lecz koniecznością. Wystarczy przejrzeć oferty pracy, żeby mieć tego świadomość. Mało tego, w dzisiejszych czasach trzeba znać dodatkowo jeszcze jeden język obcy. Ażeby bezproblemowo przebić się w tym całym gąszczu, najlepiej byłoby znać bardzo dobrze trzy języki obce i w stopniu komunikatywnym przynajmniej dwa. Takie czasy.

Powszechność takich języków jak np. angielski czy hiszpański sprawia, że dochodzimy maleńkimi kroczkami do momentu – podobnego do tego, sprzed powstania Wieży Babel. Ostatecznie nasze narodowe języki pewnie kiedyś umrą śmiercią naturalną, ale to daleka przyszłość.

Świat zmierza do tego, że będziemy mówili jednym językiem, rozumiejąc siebie nawzajem (dotyczy prawie każdego zakątka świata). Łatwiejszym i bardziej korzystnym rozwiązaniem byłaby możliwość telepatycznego komunikowania się z bliźnim. Nasze umysły są do tego zdolne. Kiedy ludzkość to zrozumie i wprowadzi w życie, mnie już na tym świecie nie będzie – a szkoda.

WP Radio
WP Radio
OFFLINE LIVE