Film

Poznańska Bimba na Trakcie

Koniec roku budzi we mnie nostalgię, wspomnienia przebytego roku. Często pamięcią rozpamiętuję starsze dzieje. Kiedy tak sobie chodzę po mieście, zastanawiam się jak te miejsca mogły wyglądać dawno, dawno temu. Do podróży w czasie przydają mi się współczesne wehikuły czasu jak chociażby prezentowany poniżej filmik z okresu przedwojennego. Zapraszam do obejrzenia nagrania – może spotkasz tak swojego pradziadka.

 

Bimba na Trakcie – przejazd tramwajem po Poznaniu

Szczęście! Czym ono jest?

Happiness - Szczęście. Czym jest szczęście? Każdy niby inaczej je tłumaczy i odbiera, każdy interpretuje je na swój sposób. Jak człowiek żyje przeszłością to zaczyna go ogarniać smutek, bez względu na to czy są to miłe czy niemiłe wspomnienia.
Z kolei jak człowiek żyje przyszłością to zaczyna lawirować w świecie iluzji.
Wybudzenie z takiego stanu może być bolesne, ale to już blisko do ostatecznego kroku. Wsłuchanie się w swoje wnętrze, pokochanie się, wiara w siebie i swoją cudowność jest pierwszym niezbędnym krokiem do pokochania siebie. Od tego momentu szczęście nie musi być interpretowalne. Ono jest w nas i przejawia się we wszystkim tym co robimy, co myślimy i co nas otacza. Szczęście jest wtedy niemierzalne i niedefiniowalne.
A czym dla Ciebie jest szczęście?

O to, czym szczęście jest dla Steve'a Cutts'a




Wenezolano w Poznańskiej Kooperatywie

W marcu tego roku, w Poznańskiej Kooperatywie, odbyła się prezentacja o Wenezueli. Mimo tego, że występ oceniam dość krytycznie, cieszę się że miał miejsce. Frekwencja była bardzo niska, co w początkowej fazie bardzo mnie zasmuciło, jednakże nie przeszkodziło w wydarzeniu. Najważniejsze osoby wzięły w nim udział. Szczególnie cieszy mnie, obecność w niej moich dzieciaków. Na tyle zainteresowałem ich opowieścią o Wenezueli, że po spotkaniu usłyszałem mnóstwo dodatkowych pytań dotyczących tego kraju. Zapadła również deklaracja, że musimy tam w przyszłości zamieszkać.

Zapraszam do obejrzenia! Co prawda ciągnie się jak wenezuelski tasiemiec, ale po kilku szklankach rumu można dotrwać do końca 🙂

Prezentację dedykuję wszystkim Wenezuelczykom, którzy muszą dzielnie znosić sytuację jaka obecnie panuje w ich pięknym kraju. Mam nadzieję, że wkrótce wszystko zakończy się dobrze i że Wenezuela jak za dawnych lat, będzie mogła poszczycić się najszczęśliwszymi ludźmi na świecie.

Please leave a massage!

Ostatnio uaktualniane: 06.08.2016

Definitywnie muszę mieć taką sekretarkę. Wydaje mi się, że odrobina „massage” zrobi wszystkim strapowanym oczekiwaniem na rozmowę ze mną odrobinę odprężenia. A może się mylę. Może tylko ja mam świra na punkcie Davida Brenta. Jest tak groteskowy, a zarazem tak rzeczywisty. Prawdziwy korpo bohater 🙂

Mama (Ma Ma) – Julio Medem

MAMANa początek mała dygresja związana z tytułem filmu. Ma Ma to nie Mama, ale nazwa piersi jak się potocznie je nazywa w języku hiszpańskim. Do kina Muza wybraliśmy się nie przez wzgląd na „tanie czwartki” ale dlatego, że zamiłowanie to trailera i Penélope Cruz nas do tego zmotywowało. To, że załapaliśmy się na seans wynikało z tego, że bilety kupiliśmy z kilkudniowym wyprzedzeniem. Ci, którzy podchodzili do kasy w dniu seansu, odchodzili z kwitkiem.

Dawno nie oglądałem tak pięknego, przepełnionego spokojem filmu. Postanawiam od dzisiaj, że nie będę czytał recenzji filmów pisanych przez polskich „znawców kina”. Po tym jak stawiali oni na piedestał najnowsze Star Wars, wcale nie zdziwił mnie fakt, że najnowszy film z Penélope Cruz został zmieszany z błotem. Weźmy chociażby felieton Łukasza Adamskiego z tygodnika wSieci. Zupełnie się z kolesiem nie zgadzam. Dla niego „mama” to chemia po hiszpańsku (cokolwiek to znaczy) i że film jest ckliwy i kiczowaty. Cieszę się, że nie szastam swoim zboczeniem „profesjonalnego” krytyka filmowego, który patrzy na każdy film przez pryzmat wszystkich filmów, które już zobaczył w życiu. Mnie się ten film podoba i już.

(więcej…)

Gwiezdne Wojny: Przebudzenie Mocy – J.J Abrams. You’ve failed me for the last time!

przebudzenie-mocy

Przebudzenie Mocy – Star Wars (oficjalny plakat)

Może nie jestem jakimś tam wielkim fanem Star Wars, ale głównie za sprawą Super Julka zacząłem nadrabiać wieloletnie zaległości. Pamiętam jak dziś, kiedy oglądając z synem pierwszą produkcję sagi – Nowa Nadzieja [1977] przyciąłem komara. I w najdramatyczniejszym momencie, kiedy to Darth Vader przyznawał się przed Lukiem, że przyczynił się do jego poczęcia, Super Julek próbował wybudzić mnie z głębokiego snu. Wszystko po to żebym i ja mógł być świadkiem tej przełomowej chwili (czytaj również: Wstęp do prawdziwego Star Wars).

Star Wars nigdy nie fascynowało mnie tak jak innych. Właściwie to tego roku. Wiele można zawdzięczać rozgłosowi, jaki najnowszej VII części  Przebudzenie Mocy [2015] przysporzył Disney i media. Przyznam się, że nawet obejrzałem z dużym zaciekawieniem pierwsze trzy – najstarsze odcinki. Właściwie najstarsze z punktu widzenia produkcji. Zresztą wtajemniczonych nie muszę wprowadzać w tą zawiłość. Sam osobiście miałem z tym na początku wielki problem, ale wydaje mi się, że teraz moja wiedza starłorsowa osiągnęła spory postęp. Ale do rzeczy.

(więcej…)

Było sobie kłamstwo – Ricky Gervais

Było sobie kłamstwo - film Gervaisa

Było sobie kłamstwo / The Invention of Lying

Mało jest filmów, które poruszają nowe, niezbadane do tej pory tematy. W dobie hollywodzkiego chłamu, patetycznej kinematografii w polskim wykonaniu oraz serialowej powszechności, trudno jest znaleźć cokolwiek ciekawego. Film wyreżyserowany przez Rickiego Gervisa jest jak przebiśnieg, który przebija się przez śnieżną pokrywę „nijakości”. Po pierwsze musimy sobie jasno powiedzieć: to nie jest komedia. Nie dajcie się nabrać na opisy w portalach filmowych. Jest to raczej dramat z elementami komedii. Ale jeżeli ktoś się jednak upiera że to komedia to jest to faktycznie śmieczny film dla kogoś kto rozumie sarkastyczny humor (film jest nim tutaj przepełniony).

(więcej…)

Z dystansu – Tony Kaye

detachment

Detachemnt (Z dystansu) – kadr z filmu

Z dystansu” to film, który nie tylko polecić mogę wielbicielom Adriena Brody’iego, ale wszystkim tym którzy chcieliby zobaczyć pełen ciekawych spostrzeżeń, film o normalności. Nie jest to jednak normalność optymistyczna, dlatego że opowiada o ludzkich problemach i cierpieniach.
Tak jak w wielu podobnych filmowych dramatach czy komediach, pewien nauczyciel (wspomniany Adrien) przychodzi na zastępstwo do pewnej „trudnej” szkoły. Można powiedzieć że w pewien niekonwencjonalny sposób wskrzesza ducha wśród młodych. Trudno uwierzyć, że ten przesączony trudną przeszłością i obecnym życiem człowiek, jest dobry dla innych – próbuje im pomóc w pewien sposób.
Niektórych film ten może naprawdę zdołować, ale wielu może pobudzić do myślenia, wskrzesić ducha walki, indywidualizmu, poszukiwania własnego szczęścia.

(więcej…)

Los Pollos

los-pollos-hermanos

„Chciałbym nabyć następujące ilości kurczaka” – tak zaczyna się list, który piszę właśnie do znajomej z pracy, której to mąż prowadzi sprzedaż „ekologicznych” kurczaków.
Nad tytułem wiadomości nie musiałem się długo zastanawiać. Natchnienie zaczerpnęło błyskawiczną inspirację z serialu, jaki ostatnimi czasy oglądam z Mane. A mowa tutaj o Breaking Bad. W dzisiejszym odcinku meksykańscy bracia dostali wiadomość sms z napisem „POLLOS” (tłum. hiszp. kurczaki). Nie powiem co oznacza owe pollos, gdyby ktokolwiek z Was miar zamiar oglądać ten serial. Gorąco polecam serial no i swojskiekurczaki.pl

WP Radio
WP Radio
OFFLINE LIVE